|
|
[00:34:22, Sunday 28. June 2009]
|
|
|
[00:40:15, Sunday 28. June 2009]
|
|
|
[01:25:23, Sunday 28. June 2009]
xd
|
|
|
[07:41:16, Sunday 28. June 2009]
Orc nO0bi player ^^
|
|
|
[09:13:25, Sunday 28. June 2009]
krol czyli w moim mniemaniu ktos kto jest rozpoznawany przez wszystkich niezaleznie od rasy, wyznania, szerokosci geograficznej i numeru buta. to osobowosc! a spytaj kogos kto w tym nie siedzi kim jest Ozzy... na tej samej zasadzie mogles wymienic np R.J. Dio. ja go uwazam za geniusza i jego muzyka mimo ze inna od tego czego slucham na codzien wali na kolana. ale znow: ile osob lubiacych chocby Jazz zna Dio? pytalem wielu i nic. niestety.
dlatego dla mnie krolami muzyki, jedynymi i nie do obalenia, zostaja Elvis Presley, Robert Nesta Marley, John Lennon i wlasnie MJ. znajdz mi kogos kto ich nie zna |
|
|
[10:04:03, Sunday 28. June 2009]
iNaCtiVe~~
|
|
|
[10:16:14, Sunday 28. June 2009]
http://www.last.fm/user/Inkanus/
|
|
|
[10:21:49, Sunday 28. June 2009]
#bInIeK
Robert Nesta Marley = Bob Marley :P Życie depcze wyobraźnie...
|
|
|
[10:30:53, Sunday 28. June 2009]
|
|
|
[10:33:04, Sunday 28. June 2009]
mowie szczerze, dlatego nie krytykujcie mnie... =)
|
|
|
[10:50:48, Sunday 28. June 2009]
Biniek osmieszyles sie z MArleyem to pierwsze primo. Po drugie primo ja slucham wszystkich gatunkow ( no moze poza techno i pochodnymi, trance troche poslucham przed imprezke ) i powiem tyle, ze Zeppelini to faktycznie nie Krolowie, TO SA BOGOWIE muzyki, a to ze malo kto ich zna swiadczy tylko o tym ze 90% spoleczenstwa to ciemniaki sa. Zeppelini mieli wplyw na praktycznie kazdy gatunek muzyki, tak samo jak Jimmy hendrix czy Beatlesi, nie mniejszy niz Micheal, a to ze ludzie ich nie znaja to swiadczy tylko o ich biedocie. Przynajmniej o tych, ktorzy uwazaja sie za znawcow muzyki i na takich sie lansujacych, bo faktycznie nie dla kazdego muzyka musi byc najwazniejsza z dziedzin sztuki. |
|
|
[10:52:58, Sunday 28. June 2009]
|
|
|
[10:54:57, Sunday 28. June 2009]
iNaCtiVe~~
|
|
|
[11:34:31, Sunday 28. June 2009]
Piskorz , mysle ze to przyslowie tutaj nie pasuje bo nie ma nastepcy dla Michaela :<. |
|
|
[11:42:07, Sunday 28. June 2009]
|
|
|
[11:57:33, Sunday 28. June 2009]
|
|
|
[12:04:53, Sunday 28. June 2009]
|
|
|
[12:15:07, Sunday 28. June 2009]
Ty ale twoje pytanie jest troche, przepraszam jesli cie to obraza, glupie. Chciales wplywow to dostales, co mam ci napisac, ze jakis pseudo rockowy zespol dzisiaj podpierdzilil im nuty, czy co? Ludzie wzoruja sie na ich dokonaniach, czerpia z nich wiec maja wplyw. To tak jak z electric boogie, ktore zapoczatkowal Michael, ludzie moga tanczyc costam z elementami electric boogie, wiec Michael mial wplyw na dzisiejszy taniec, tak samo jak Zeppelini na muzyke. Nie wiem za bardzo czego ty oczekujesz. |
|
|
[12:18:16, Sunday 28. June 2009]
Koordynator współpracy między serwisami.
|
|
|
[12:26:13, Sunday 28. June 2009]
|
|
|
[12:28:13, Sunday 28. June 2009]
Ok. Wplyneli w taki sposb, ze pozniejsi artysci sie na nich wzorowali i czerpali z ich dokonan.
PS. Ale zadko :). To samo jest napisane na stronie Hirka Wrony.
Dobra, zeby byc w temacie zrobie tak :D. Micheal gral tez rocka:) Np, z jednym z moich ulubionych gitarszystow Slashem nagral pare piosenek, np Give into me, black or white. Slash w swojej grze wzorowal sie na min Led Zeppelin. Wiec w muzyce samego Michaela jest wplyw Zeppelinow.
// zedytowany przez PeUCe dnia 2009-06-28 13:24:40
// zedytowany przez PeUCe dnia 2009-06-28 13:43:54 |
|
|
[12:45:10, Sunday 28. June 2009]
|
|
|
[12:51:30, Sunday 28. June 2009]
Znam sporo ich piosenek, nie wiem jak to sie ma do calosci. Jesli cie usatysfakcjonuje moj update poprzedniego posta to fajnie :).
Acha twoja opinia na temat tego ze nie mam wlasnego zdania tylko powtarzam to co mowia mi inni jest mocno krzywdzaca bo to samo moge powiedziec o tobie, nie robie tego bo cie nie znam.
// zedytowany przez PeUCe dnia 2009-06-28 13:47:17 |
|
|
[13:20:32, Sunday 28. June 2009]
|
|
|
[13:26:34, Sunday 28. June 2009]
Twoja wiedz na temat Michaela jest baaaaaardzo okrojona :d, przesluchaj tych 2 piosenek o ktorych napisalem. Albo legendarne beat it -> eddie van halen na gitarze.
EE. tobie chyba chodzilo, ze Michael nie gral, no to tak;p ale gitara byla urzyta o to mi chodzi.
// zedytowany przez PeUCe dnia 2009-06-28 14:40:53 |