|
|
[13:55:31, Thursday 27. August 2009]
What's the point of being idiot? You must know the answer! You are one after all
|
|
|
[14:10:23, Thursday 27. August 2009]
www.myspace.com/kefirkebabkepusta
|
|
|
[14:12:46, Thursday 27. August 2009]
IN TECHNO VIKING WE BELIVE!!!!
|
|
|
[14:25:13, Thursday 27. August 2009]
www.myspace.com/kefirkebabkepusta
|
|
|
[14:45:22, Thursday 27. August 2009]
Ah to jednak nie bede dolaczal sie do dyskusji, a wszystkich postow nie chce mi sie czytac :P IN TECHNO VIKING WE BELIVE!!!!
|
|
|
[14:58:20, Thursday 27. August 2009]
# piskorz: to o czym napisales to sa wlasnie kontrargumenty o ktorych wspomnialem. od wszystkiego sa wyjatki. sek w tym ze zakladajac rodzine czlowiek bierze za nia odpowiedzialnosc, co jest jej przejawem. napisales ze singiel moze sie prowadzic firme i ze to dowodzi jego odpowiedzialnosci. to samo sie tyczy posiadania rodziny (oczywiscie od tego tez sa wyjatki, rodziny patologiczne, z niechcianych ciaz itp).
# coldfear kosciol potepia tylko taka teorie ewolucji ktora zaklada ze ewolucja dzieje sie bez udzialu boga .wg nauki kk ksiega rodzaju nie mowi jak powstal swiat tylko ze bog go stworzyl a reszta to symbolika, i ze ewolucja jest mozliwa jesli kierowal nia bog.
# nickczemnick poniekad zgadzam sie z toba, tylko ze nikt Cie nie zmusza zebys uczestniczyl w KK, ponadto jak wykazuja badania ludzie wierzacy sa szczesliwsi od niewierzacych. dla wiekszosci ludzi wiara w to ze po smierci beda zyc w wiecznej szczesliwosci jest wazniejsza od tych pieniedzy ktore przekazuja na kosciol/kler. i nie chodzi tu o to czy to okaze sie prawda czy nie, lecz o sama wiare ktora nadaje sens ich zyciu i sprawia ze widza dla siebie jakas nadzieje.
wiec po co walczyc z kosciolem? Wy nie musicie w nim byc, natomiast pozbawiajac kogos wiary w boga nie uczynicie go bardziej zadowolonym z zycia, pieniadze jakie inni przekazuja kosciolowi tez nie sa wasze. ksiadz pedofil tez nie przestanie byc pedofilem jesli nie bedzie ksiedzem. jedyne do czego mozna sie przyczepic to datki panstwa na kosciol, unikanie podatkow itp czyli okradanie tych ktorzy nie przynaleza do kosciola. wg mnie dobrze jest to rozwiazane np w niemczech gdzie kazdy placi podatek zaleznie od wyznania(przeznaczany pozniej na cele tegoz), a jesli jest ateista to placi bodajrze na kulture.
wierzacy czuje sie szczesliwszy od niewierzacego, jak pijany od trzezwego - Mark Twain
// zedytowany przez Shvk dnia 2009-08-27 16:04:37 |
|
|
[15:23:29, Thursday 27. August 2009]
|
|
|
[15:31:52, Thursday 27. August 2009]
What's the point of being idiot? You must know the answer! You are one after all
|
|
|
[15:40:04, Thursday 27. August 2009]
|
|
|
[15:55:00, Thursday 27. August 2009]
|
|
|
[17:13:46, Thursday 27. August 2009]
|
|
|
[17:31:07, Thursday 27. August 2009]
|
|
|
[18:16:42, Thursday 27. August 2009]
#shvk
O to mi wlasnie chodzilo pan WC sie myli uwazajac ze kazdy singiel jest gorszy.
"Wy nie musicie w nim byc, natomiast pozbawiajac kogos wiary w boga nie uczynicie go bardziej zadowolonym z zycia"
Ja jestem szczesliwszy po tym jak przestalem wierzyc, kiedys balem sie ze jesli bede nie chodzil co niedziele do kosciola to pujde do piekla. No i fatalny motyw z grzechem pierworodnym. |
|
|
[18:26:41, Thursday 27. August 2009]
|
|
|
[18:54:31, Thursday 27. August 2009]
www.myspace.com/kefirkebabkepusta
|
|
|
[19:15:56, Thursday 27. August 2009]
#piskorz: bales sie ze pojdziesz do piekla to bylo zle, a teraz wierzysz w to ze po smierci przestaniesz istniec to jest juz zajebiscie, nie?
tymczasem prawdziwy katolik wierzy w to ze po smierci pojdzie do nieba (bo jest prawdziwym katolikiem i wypelnia to co musi aby sie tam dostac ;d ) i jest z tego powodu bardzo zadowolony. osoby ktore wierza a zyja w grzechu naleza do rzadkosci (a i tak najczesciej po pewnym czasie traca wiare lub nawracaja sie).
prosty przyklad: gdy czlowiek dowie sie ze wygral pieniadze jest szczesliwszy niz gdyby sie tego nie dowiedzal (w wiekszosci przypadkow....). nie wazne ze to nieprawda. do momentu az oszustwo wyjdzie na jaw bedzie uszczesliwiony. w przypadku wiary ten moment prawdy zachodzi w chwili smierci, wiec jesli to w co wierzyl nie istnieje to nie bedzie sie tym martwil bo i jego nie bedzie.
// zedytowany przez Shvk dnia 2009-08-27 20:21:54 |
|
|
[19:29:32, Thursday 27. August 2009]
"osoby ktore wierza a zyja w grzechu naleza do rzadkosci " wybacz ale wiekszej glupoty do tej pory w tym temacie nie przeczytalem , to ze ktos jest katolikiem nie rowna sie temu ze jest dobrym czlowiekiem |
|
|
[19:29:54, Thursday 27. August 2009]
|
|
|
[19:52:55, Thursday 27. August 2009]
#maverick moze zle to ujalem. chodzilo mi raczej o subiektywne przeswiadczenie takiej osoby ze zyje w grzechu. np matka mojego kolegi. pali nalogowo papierosy a to z tego co wiem jest grzechem ktory powoduje ze po smierci trafi do piekla. mimo tego co tydzien chodzi do kosciola i jest na 100% pewna ze czeka ja zbawienie i jest z tego powodu szczesliwa. z kolei gdyby byla na 100% pewna ze po smierci trafi do piekla gdzie czekaja ja wieczne meki, to albo rzucilaby palenie albo przestalaby wierzyc (ew. oszalalaby i uzalalaby sie nad soba jak emo).
a taki ksiadz lobuz to raczej nie wierzy w to o czym sam mowi na ambonie wiec nie mozna go tak naprawde sklasyfikowac jako katolika. (chociaz wg formalnej interpretacji to 95% zagorzalych przeciwnikow KK na tym forum to katolicy).
#pyton: a gdzie ja napisalem ze jestem wierzacy? a mianem katolika to bym sie juz na pewno nie okreslil. |
|
|
[19:58:17, Thursday 27. August 2009]
No nieistnienie jest lepszym motywem niz smazenie sie w piekle. Przed swoim narodzeniem teaz nieistnialem, a bezpodstawne straszenie ludzi ze przez CALA WIECZNOSC beda cierpiec powinno byc karane. Co do nieba, wyraznie jest napisane w PS ze tylko garstka nielicznych sie tam dostanie, 1400 osob czy cos takiego, niedokonca pamietam. Jakby co to mnie poprawcie, bo tego niejestem pewien. |
|
|
[20:02:02, Thursday 27. August 2009]
|
|
|
[20:04:44, Thursday 27. August 2009]
jak juz cos to 144000 (o ile dobrze pamietam), ktore to uzyskujemy liczbe 12 pokolen izraela podnoszac do kwadratu, a nastepnie mnozac przez 1000 co ma symbolizowac powszechnosc zbawienia....
#up nie wierze w KK, a co do boga to mozna powiedziec ze jestem agnostykiem.
// zedytowany przez Shvk dnia 2009-08-27 21:08:56 |
|
|
[20:16:15, Thursday 27. August 2009]
|
|
|
[20:27:08, Thursday 27. August 2009]
|
|
|
[20:55:03, Thursday 27. August 2009]
jeszcze zatesknicie za KK jak za 30 lat wszedzie w europie beda staly meczety ;d
// zedytowany przez Shvk dnia 2009-08-27 22:05:58 |